niedziela, 13 grudnia 2015

Maruda

Nastały trudne czasy dla szafiarek. Zimno, wiatr psuje fryzurę, układa ubrania w nieobliczalny sposób, a fotograf marzy tylko o tym, żeby jak najszybciej skończyć. Chyba się starzeję, bo kupiłam pierwszy raz w życiu coś w rodzaju puchówki i noszę czapkę. Bycie matką, zwłaszcza matką w zdrowiu i formie, zobowiązuje. Czasem myślę, żeby to wszystko rzucić w cholerę. Nie mam czasu, a jak mam, to nie mam siły. Za obrabianie tych zdjęć brałam się od tygodnia. 

kurtka TOP SECRET / golf via Allegro / spódnica YES TO DRESS / buty BRUNO PREMI / torebka ZOFIA CHYLAK


19 komentarzy:

  1. Zachwycam się Twoimi włosami! Buty chętnie bym Ci skradła ;)) Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo zmęczenia i przeciwności pogodowych wyglądasz Elu bardzo świeżo i radośnie.
    Nie trafiłam jeszcze na puchówkę, która by mi pasowała, ale nie mówię, ze nigdy takowej nie założę. Póki co wolę inne okrycia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Elu, ta puchówka z nowej kolekcji?
    Ja rozpaczliwie szukałam i szukam ŁADNEJ puchówki, ale nigdzie nie widziałam - a jak widziałam, to za milion monet były... A Twoja jest naprawdę ładna - nie ma "starzeję", nie starzeję - jak jest zimno, to się człowiek ciepło ubiera, a nawet najpiękniejszy filcowy płaszczyk nie ochroni przed chłodem tak, jak puchówka ;)

    Nie rzucaj w cholerę - przecież nie musisz pisać regularnie!
    Myślę, że większość z nas ma takie momenty, kiedy nie wie, w co najpierw ręce włożyć - nawet te bezdzietne.
    Kobiecą rzeczą jest marudzić - ale prędzej czy później wolniejsza chwila się znajdzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, dzięki za cynk u mnie!
      Powiedz mi tylko, Słonko - ta Twoja taka fajnie luźna jest na Tobie.
      Jak jest z rozmiarem?
      Osiągasz taki efekt nosząc "swój" rozmiar, czy masz rozmiar większy?
      Jaki rozmiar jej masz?

      Ja noszę 34, płaszcze i kurtki biorę zwykle o jeden większy i nie wiem, czy tu brać 34 czy 36.
      Doradź koleżance blogerskiej niedoli!

      Usuń
    2. Teraz noszę 36/38 ale jak zwykle zamówiłam 34 bo zazwyczaj Top Secret ma zawyżoną rozmiarówkę. Ale okazała się za wąska w biodrach (moich aktualnych :P). Wymieniłam na 36 i jest w sam raz i wcale nie pogrubia. Jak chcesz zakładać na coś grubszego to chyba bym wzięła 36, chociaż z Twoimi szczupłymi nogami 34 też pewnie będzie ok. Jest też taka sama kurtka w kremowym kolorze (przynajmniej była).

      Usuń
    3. a ile Ty masz wzrostu?
      jesteś wysoka, prawda?
      i w biodrach jak to u Ciebie wygląda, że 34 było małe?
      Ja mam 89.

      Jak nie chcesz tu odpisywać, to napisz mi, proszę, na FB ;P

      Usuń
    4. 169 cm, biodra 94 cm (weszłam w 34 ale było opięte właśnie na biodrach i dół taki, że nie mogłam stawiać zamaszystych kroków ;))

      Usuń
  4. Ja tez sie chyba starzeje hehe... bo, pamietam za gimnazjalnych czasow nosilam krotkie kurteczki i czapki byly nie w modzie... a teraz nie wyjde bez plaszcza i grubego szalu ;)
    Pieknie wygladasz i jaki masz ladny kolor golfiku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś tak odmiennie, niż zazwyczaj - super! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo wspomnianych przeciwności, wyglądasz rewelacyjnie. Zachwycam się Twoją spódnicą:-), ma bardzo ciekawą fakturę:-). Co do braku sił i czasu, to rozumiem Cię doskonale, ale nie poddaję się. Nawet ostatnio wróciłam do fitnessu i przyznam, że mi służy, bo po każdym treningu dostaję taki zastrzyk energii, że zmęczenie odchodzi w siną dal:-). Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zimna jesien to niewdzieczna pora roku dla blogerek w naszej szerokosci geograficznej, to prawda :)
    Nie poddawaj sie jednak! Marudz sobie, ale walcz dalej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Elu, nie marudzisz, tylko masz spadek formy bo słonka brak :)) Ale przyjdzie wiosna, będzie lepiej ;)
    Nadal podoba mi się najbardziej Twoja spodnica, świetnie wygląda. A puchówka to najlepsze rozwiązanie, szczególnie jak spędzasz trochę czasu na spacerach z dzieckiem, mamuśka musi być zdrowa :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurtka jest genialna! Cała stylizacja mnie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chcialabym tak wygladac kiedy nie mam sily... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oj tam, nie ma co marudzić, trzeba jakoś organizować czas :) ale dobrze, że się udaje! Twoja stylizacja jak zawsze bezbłędna :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Proszę czy możesz napisać jak Ci sięnosi torebka Zofii Chylak? Mam ja tez, wymarzona i wyczekana, od jakis dwu miesięcy i z przykrościa zauważyłam że: 1. poniewaz nie ma podszewki to wszystko si ebrudzi od skorzanych farfocli wewnątzr torebki, 2. Traci kolor! Juz sie sznurek w rejonie frędzli bardzo wypłowiał, i w ogóle kolr jakos sie zmienia miejscami na ciemozielony (sic!) Nie wiem czy to juz mój egzemplarz tylko, wiec jestem ciekawa jak sie u innych torebka zachowuje. Dodam ze nosze codziennie:). Pozdrawiam i wesolych świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi się odnieść do Twoich słów, bo ja swojej nie używam aż tak często (na co dzień potrzebuję nosić ze sobą dużo większą torbę). Jak na razie nic się z moją nie dzieje (mam ją od czerwca i noszę od kilku do kilkunastu razy w miesiącu), nie zauważyłam, żeby się odbarwiła. Brak podszewki faktycznie trochę irytuje. Jeśli napiszesz do mnie maila ze swoimi danymi kontaktowymi, to mogę za jakiś czas jeszcze napisać czy coś się z moją podziało. Dziękuję za życzenia i również życzę cudowych Świąt! :)

      Usuń
    2. Dziękuje bardzo za szybka odpowiedź. Cieszy, ze u Ciebie torebka sprawuje sie dobrze. Wnoszę, że chyba mój egzemplarz jest felerny, albo po prostu torebka nie nadaje sie do codziennego użytku (bo nie lubie mieć ładnych rzeczy tylko od święta). Torebak nie jest duża, ale zaskakująco pakowna, i nawet udaje mi się zmieścić i drugie sniadanie do pracy i książke-staram sie ograniczac toboly które ze soba nosze, choc jako 'młodej mamie' nie jest najlatwiej, zreszta sama jako mama wiesz:) Pozdrawiam serdecznie i maila wyślę. Dominika

      Usuń