niedziela, 26 lipca 2015

Lekko nie jest

Jak w tytule. Od miesiąca mierzę się z nową rolą - rolą mamy. Na bloga brakuje czasu, bo każdą wolną chwilę wykorzystuję na zaspakajanie potrzeb podstawowych. Wychodzę z dzieckiem na spacer i nawet nie zastanawiam się, co na siebie włożę. Po pierwsze muszę zrobić to w tempie błyskawicznym, póki maleństwo nie podniesie alarmu, po drugie - jedyne na czym mi zależy to, żebym wyszła z domu czysta i w czymś, co jest wygodne. O robieniu fryzury można zapomnieć, o makijażu - hmm.. ostatnio słońce mi maluje piegi na twarzy, a ja nawet nie mam czasu i siły, żeby nałożyć chociaż podkład. Figura - gdybym przytyła w ciąży podręcznikowe 12 kg już bym wróciła do swojej dawnej wagi. Niestety za bardzo polubiłam się ze słodyczami w ostatnich miesiącach i teraz patrzę w lustro i się nie poznaję. Ale z pomocą małego osobistego trenera mam nadzieję, że długo taki stan nie potrwa ;) Pozdrawiam wszystkich, którzy mimo tak długiej przerwy, o mnie pamiętają :) I dziękuję siostrze za zdjęcia.

t-shirt DRUNKLEGENDS / spodnie H&M / espadryle STRADIVARIUS




25 komentarzy:

  1. Kochana jak na miesiąc po porodzie wyglądasz super ja dopiero teraz zaczynam dochodzić do swojej wagi z przed ciąży a przy małym dziecku diety i ćwiczenia to nie lada wyczyn :)
    Dla mnie zaraz po urodzeniu też najważniejsze było , aby wyjść z dzieckiem i zapewnić mu wszystko co potrzeba przez to troszkę kobieta się zaniedbuje , ale teraz jak mój synek skończył 8 miesięcy tego czasu wcale nie jest więcej a wręcz przeciwnie takiemu maluchowi to dopiero trzeba czasu poświecić , ale przez ten okres nauczyłam się jakoś gospodarować tym czasem :) W sumie przynajmniej można tak powiedzieć bo doby mi nie wystarcza i niekiedy sypiam po 4 ,5 godzin żeby się ze wszystkim wyrobić :)
    Także jeszcze troszkę i na pewno będziesz miała taką figurę jak dawniej ale i tak uważam super wyglądasz :)
    Pozdrawiam serdecznie :) i gratuluję świeżo upieczonej mamie maluszka :) Wszystkiego dobrego :*
    Sylwetta

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana pamiętam, a ponieważ nie śledzę Cię na fb to zaglądałam z niecierpliwością :) To trudny czas, uczycie się siebie nawzajem z maleństwem. Wszystko staje na głowie i wiele spraw przewartościowuje, dlatego życzę Ci wszystkiego dobrego, mnóstwa radości i cierpliwości, a przede wszystkim snu :)) Całuję mocno :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Elu, jak patrzę na te zdjęcia, to nie widzę, żebyś zbyt wiele przytyła - wyglądasz bardzo zgrabnie :)
    Ale figura wróci i to dość szybko - sprawiasz wrażenie osoby bardzo szczupłej z natury, więc nie ma się o co martwić. Poza tym nie to jest najważniejsze.
    Ważne, że oboje jesteście zdrowi, że wszystko jest dobrze, że już jesteście szczęśliwą trójką!
    Trzymam kciuki, żebyś się w roli mamy odnajdywała coraz lepiej, żeby Mały rozwijał się modelowo, żebyś miała jak najmniej powodów do zmartwień!

    a buty masz śliczne!

    Trzymaj się, Elu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Elu, miło Cię widzieć:-) i gratuluję Synka:-).
    Na samym początku przyłączę się do Sylwetty, wyglądasz naprawdę super:-).
    Co do Twojego wpisu to napiszę tak: to wszystko się unormuje, piszę z własnego doświadczenia, tylko potrzeba na to troszkę czasu. Prawie 3 lata temu też urodziłam Synka i początki wyglądały tak jak w Twoim opisie. Ja przytyłam wtedy dobre 20 kg (też pokochałam słodycze) i zrzuciłam je, bo dziecko to najlepszy fitness jaki może być. Dałam sobie jednak więcej czasu na to. Teraz z perspektywy tych 3 lat wiem, że wszystko da się pogodzić, ale na spokojnie, etapami. Najintensywniej jest według mnie na samym początku. Potem wszystko powoli się normuje. Wiele razy byłam bardzo zmęczona, niewyspana, nadal czasem jestem, ale to jest chyba na stałe wpisane w bycie Rodzicem:-). Z czasem nauczyłam się organizacji itp. I chyba dowodem na to jest to, że to właśnie mając małego Synka i pracując zawodowo, zaczęłam jeszcze uczyć się szyć, wieczorami, kiedy Synek spał, na spokojnie.
    Za kilkanaście dni ponownie dołączę do grupy świeżo upieczonych mam:-) i nastawiam się, że znowu będzie intensywnie, że pewnie nie od razu znajdę czas na szycie itp., ale wierzę, że z czasem wszystko powoli się unormuje, z dwójką kochanych szkrabów obok. Życzę Ci jak najwięcej uśmiechu, przespanych nocek, umiejętności odpuszczania i przede wszystkich pełnych radości, wspólnych chwil z Rodzinką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam w gronie matek , chaos i zmęczenie na początku to norma , wszak życie przewraca sie do góry nogami :)
    Ale wraz z rosnąca pewnością siebie w obsłudze małego człowieka wszystko sie normalizuje :) i waga i obyczaje i życie ....
    Gratuluje serdecznie !!!!! I ciesze sie z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajna koszulka :) gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pamiętam, strasznie Wam kibicuje i czekam na powrót! 😊 a wyglądasz świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądasz pięknie i przede wszystkim szczęśliwie! Ja tam nie widzę żadnych kilogramów, widzę za to piękny uśmiech. Gratulacje synka, życzę Ci dużo spokoju i ogarnięcia nowej sytuacji - jestem pewna, że wszystko się dobrze ułoży! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Elu wiem, że jest ciężko. Znam to "rozdwojenie jaźni", gdzie z jednej strony jesteś najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, kiedy trzymasz to swoje kochane Maleństwo w ramionach, a z drugiej, kiedy marzysz o choć chwili dla siebie...
    Nieprzespane noce, dziecko ciągle przy piersi, kolki, ulewanie i ciągły niepokój i do tego całkowite przewartościowanie priorytetów.
    Ale wiem, że dasz radę, z czasem jest łatwiej, choć chyba już nigdy "lekko" nie będzie. Ale lekko nie zawsze znaczy dobrze.
    Pozdrawiam Cię ciepło i dodaj coś czasem, bo tęsknimy za Tobą:).

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądasz pięknie - jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet tak nie mów!! Pewnie że pamiętamy:) Wiadomo że jak mały człowiek się pojawia na świecie to wszystko wywraca się do góry nogami. Ale jeszcze troszkę i wszystko sobie napewno poukładasz:) Iwcale nie widać żebyś bardzo przytyła, zresztą byłaś takim szczypioreczkiem że nawet teraz wyglądasz po prostu dobrze i zgrabnie! :) :) I butki masz śliczne;):) I ładnie się uśmiechasz!! Trzymaj się, bardzo Tobie kibicuję :*

    OdpowiedzUsuń
  12. hej, wczoraj przypadkiem trafiłam na twoje zdjęcie na instagramie a potem na blog, świetny blog, twój styl jest mi bardzo bliski, dlatego też bardzo podobają mi się Twoje stylizacje, gratuluję że zostałaś mamą, bo to najpiękniejsza rola dla kobiety, ja urodziłam rok temu i wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam, było ciężko, nieprzespane noce, potworne zmęczenie, czasem bezsilność, złość, ale potem jest radość i wielka duma, że jest się mamą takiego cudownego małego człowieczka, który może polegać tylko na nas.....zobaczysz że przy tym natłoku zajęć przy maleństwie waga sama zaraz spadnie, trzeba sobie tylko dać czas, w końcu ciąża trwała 9 miesięcy więc tyle samu czasu można sobie dać na dojście do siebie:)życzę Ci samych uśmiechów i cierpliwości:) no i oczywiście kolejnych wpisów na blogu na które czekam z niecierpliwością:)
    ps. ubranie się na spacer z małym dzieckiem, do tego jeszcze karmiąc piersią to mega wyzwanie więc oby więcej takich "luźnych"stylizacji hehe
    pozdrawiam
    ania

    OdpowiedzUsuń
  13. wszelkie trudy i zmęczenie wynagradza serdeczny uśmiech dziecka :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki.
    Wyglądasz pięknie :) i nie wiedziałam że masz takie urocze piegusy! :>

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję kochana! Cudny, choć trudny czas przed Tobą. Mój syn ma 10 lat, ale wciąż pamiętam te pierwsze tygodnie - tyle się dzieje, także w organizmie i głowie.
    Co do figury, nie możesz narzekać. Ale jeszcze zjedziesz z wagi tak, że będziesz chciała przytyć, zobaczysz.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądasz świetnie, jakie zbędne kilogramy ? :)
    ciesz się macierzyństwem i wracaj do nas!
    pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  17. Ela!!! To wszystko minie!!! Ciesz się każdą chwilą z maleństwem (czas tak szybko leci przy dziecku) i nie zapominaj o sobie. Dziecko ma też tatusia ;)!!!
    Serdecznie gratuluję :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Może teraz nie masz na to czasu, ale jak dzieciak podrośnie to znowu wrócisz do świetnej formy i zachłyśniesz się nowymi zestawami ciuchów i makijażem. Kobieta z dzieckiem może mieć pewne odstępstwa i nie musi mieć codziennie makijażu, najważniejsze żeby czuła się dobrze w swojej nowej roli.

    OdpowiedzUsuń
  19. to prawda początki nie są łatwe, a;le jak się lepiej z maleństwem poznancie to będzie łatwiej:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super wyglądasz - trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  21. Beautiful pics and love your style.

    OdpowiedzUsuń
  22. Can't wait for your new post!

    OdpowiedzUsuń
  23. Najlepsze życzenia dla Ciebie, wszystkiego dobrego! <3

    OdpowiedzUsuń
  24. pamiętamy, pamiętamy i same serdeczności dla Mamy
    i Dzidziusia przesyłamy! ja nie widzę złej figury :)))

    OdpowiedzUsuń