sobota, 21 września 2013

Ptaki

Przeglądam jesienne kolekcje i cieszę się, że na topie są zestawy łączące czerń z szarością i granatem. Podobno modny ma być też kobalt, który bardzo lubię i do łask wracają spódnice midi z koła (mój ulubiony fason! KLIK). Ciemne neutralne barwy są jak znalazł dla kogoś, kto nie bardzo lubi się wyróżniać z tłumu, chętnie sięgam po takie kolory. Poniższy zestaw utrzymany w szarościach byłby pewnie nudny gdyby nie ptaki, który przysiadły na sukience ;) Uwydatnia wszystkie moje niedoskonałości, ale i tak ją lubię ;)












sukienka PROMOD, sweter ORSAY, kurtka H&M, torba BERSHKA, buty NN 
(wszystko stare kolekcje)

22 komentarze:

  1. Takie barwy są po prostu piękne, bronią się same:)
    Pozdrawiam, Misha

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mam pojęcia o jakich niedoskonałościach piszesz :) wyglądasz po prostu pięknie! nic bym nie zmieniła... a za Twoje włosy dałabym się pokroić!

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo baaardzo ładnie ;-) Przejrzałam cały Twój blog i z niecierpliwością czekam na nowe posty!
    PS. Masz zdumiewająco piękne włosy!!aa i olśniewający uśmiech ! ;-)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietna sukienka :) i cudownie wygladasz :)
    Do mnie jesien tez dotarla...

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna, codzienna stylizacja. duzy plus za buty!
    Dodaję do obserwowanych! :)

    www.byblondepeanut.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz, nie wiem, jak taka szczupła osoba jak Ty w ogóle może myśleć o niedoskonałościach. Podobają mi się takie skórzane akcenty, jakoś nigdy nie umiałam sobie z nimi poradzić, ale w tym roku postanowiłam stawić im czoło.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny wpis! botki są mega fajne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podobają mi się botki! Wyglądasz fenomenalnie <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne botki! Fenomenalnie wyglądasz <3

    OdpowiedzUsuń
  10. jak ja Ci zazdroszczę takich pięknych włosów ... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Spódnice midi z koła ogromnie mi się podobają, kobaltowy kolor również! Świetne połączenie, uwielbiam ramoneski. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna kurteczka!

    www.fashion-utopia.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdjęcia!
    Wspaniały post!
    Gratuluje!

    http://newlookstyleblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie niedoskonałości? :)

    Super sukienka, bardzo ładne zdjęcia tu widzę.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowne zdjęcia ! Zestaw na TAK :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie Ci w takich loczkach! Widzę, że masz gęste włosy (podobnie jak ja) - czekam tylko na taką długość jak masz Ty... Super! Stylizacja również do mnie przemawia :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Stylizacja jest fajna, ale wkurzyło mnie jedno - dlaczego taka szczupła osoba mówi, że ma "niedoskonałości"? I to nie tylko autorka bloga, każda szczupła dziewczyna/kobieta mówi, że jest gruba - co Wy, szczupłe, macie z tą fałszywą skromnością? Oczekujecie, że wszyscy będą zaprzeczać? Genialnie, szkoda tylko, że większość nigdy w życiu nie zaznała takiego upokorzenia, jak bycie grubym - nie da się znaleźć ładnych ubrań, rówieśnicy, zwłaszcza w gimnazjum, nie dają żyć, a rodzina nie lepsza, bo sądzi, że tworzysz sobie problemy na siłę. Mnie spaśli rodzice, jak byłam dzieckiem - teraz (mam 17 lat i 168cm wzrostu) mimo, że z 80kg zeszłam do 63 (przez rok - wiem, że tyle można stracić w dwa miesiące, ale ja wolałam powoli, pilnując tego, co jem i ćwicząc), to dalej wyglądam źle i muszę się pilnować, bo jeśli pozwolę sobie na cokolwiek słodkiego częściej niż raz w tygodniu, to od razu tyję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.. Cieszę się, że napisałaś, a z drugiej strony Twoja wypowiedź bardzo mnie zawstydziła.. Kobiety mają to do siebie, że często przesadzają, prawie nigdy nie są zadowolone ze swojego wyglądu, mimo że często są to nieuzasadnione narzekania. Te które mają proste włosy marzą o kręconych, posiadaczki kręconych chciałyby mieć proste, to samo z piersiami - raz są za małe innym razem za duże. Oczywiście są to może bardzo płytkie w tej sytuacji "porównania",ale wydaje mi się, że to narzekanie leży w kobiecej naturze. Rozumiem jednocześnie Twój niesmak, który wyraziłaś. Widzę teraz, że pisząc post wykazałam się brakiem wyobraźni i empatii, nie myśląc o osobach, które realnie zmagają się z problemami swojego wyglądu czy wagi. Wybacz, nigdy nie miałam takich problemów jak Twoje, może dlatego nie doceniłam tego co mam. Klucz chyba leży w samoakceptacji lub jej braku, a taką można mieć lub nie niezależnie od ilości kilogramów, które pokazują się na wadze. Wybacz że Cię zdenerwowałam i dzięki za nauczkę. Pozdrawiam

      Usuń